Spocone grzyby

Krople potu na czole leżąc w przechyleniu. Radio wybucha nijaką muzyką. Dentysta młody, nierozmowny, niewnikający zadaniowiec. Można się rozluźnić jeśli ślina nie wpada centralnie do gardła przechytrzając pielęgniarkę z ssakiem. Po igiełkowym podniebiennym ściegu odurzenia można uwolnić myśli pozwalając na odpływ do innej komnaty. Kuleczki, różyczki, wzierniki kolibrowe szybko znikają z pierwszego planu jak statyści z podrzędnego filmu.

Jestem w lesie. Czuję zapach grzybów. Półkule czaszek pokryte kropelkami. Spocone grzyby wrastają w drzewa. Raczej bezmyślnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s