Wiewiórki na moim podwórku dalej w ciąży The squirrels in my backyard are still pregnant

Na zachodzie bez zmian. Wiewiórki na moim podwórku dalej w ciąży. Przychodzą regularnie. Codziennie po siódmej zjadają 2-3 szyszki z najwyższego świerku. Nie płoszą się jak wcześniej. Teraz ludzi mają za nic. Przykucają na gałęziach, odwracają małe buźki i wgryzają się w łuskowaty wzorek szyszek. Resztki nasion spadają jak brązowy deszcz na trawnik przywołując pleszki, pliszki i dzięcioły. Tylko drozd udaje, że go nie obchodzą nadęte kity, które trzymają podłużne przysmaki w miniaturowych rączkach. Siedzi nieruchomo na słupku wypatrując tłustego robaka na mokrym od rosy mleczu. Zastanawiam się, czy małym wiewiórkom wystarczy szyszek i czy wiewiórkowe mamy dopadną samotne myśli…

3 komentarze do “Wiewiórki na moim podwórku dalej w ciąży The squirrels in my backyard are still pregnant

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s