Święto śmierci

W dzieciństwie listopad miał dla mnie inny wymiar. Życie splatało się ze śmiercią, magia znicza i wosk na palcach, dreszcz w ciemnościach i oddech na plecach wróżyły odkrycie sensu istnienia. Wyobraźnia działała w każdą stronę. Teraz już śmierć nie robi takiego wrażenia jak wtedy. Święto śmierci jest tylko wrzodem na dupie w moim kalendarzu. Początek …