Młody kruk

Młody kruk okazał się krukiem dopiero przy robieniu zbliżeń. Myślałam, że to kolejny gawron z hałaśliwej bandy rozbijającej orzechy włoskie na chodniku, tłukących z całych sił dziobami w łupinę jak monstrualne dzięcioły  albo zrzucających je z wysoka na ulicę osiągając drugą techniką zamierzony efekt. Przypadkowi przechodnie, zdezorientowani, kurczyli się w popłochu od trzasków rozpryskujących się na betonie orzechów. Przyspieszali krokuCzytaj dalej „Młody kruk”