Młody kruk

Młody kruk okazał się krukiem dopiero przy robieniu zbliżeń. Myślałam, że to kolejny gawron z hałaśliwej bandy rozbijającej orzechy włoskie na chodniku, tłukących z całych sił dziobami w łupinę jak monstrualne dzięcioły  albo zrzucających je z wysoka na ulicę osiągając drugą techniką zamierzony efekt. Przypadkowi przechodnie, zdezorientowani, kurczyli się w popłochu od trzasków rozpryskujących się na betonie orzechów. Przyspieszali kroku jakby jakaś nieokreślona wroga siła ciskała w ich głowy kamieniami. Tak, tak tutaj rządzą czarne pióra. Lepiej uciekaj zanim oberwiesz.

Jeden był inny. Nie pasował do reszty. Trzymał się z dala. Miał gdzieś orzechy. Młody odmieniec.

 

 

kruk15