The Grasshopper from Montenegro

Nasza wakacyjna podróż dobiegła końca. W głowie zostały obrazy, które pozwolą przetrwać cały rok. Wiele z nich zostało zapisanych w pamięci mojego aparatu… ale to co najbardziej zachwyca jest mieszanką smaków, dźwięków, zapachów, krajobrazów oraz słońca na twarzy. Na mojej ścieżce neuronowej produkującej wciąż nowe wspomnienia. I właśnie o wspomnienia tu chodzi… Świerszcz, czy możeCzytaj dalej „The Grasshopper from Montenegro”