Zamyślony drozd

Czasem przylatuje, przysiada, zagląda. Zaśpiewa, zje robaka wygrzebanego z mokrej ziemi i dalej. Czasem się zamyśli ale nie na długo… Czas go goni w tym ptasim kołowrotku. Świat ulepiony z błota i słońca na przysiadzie. A te światy przeplatają się z moim, to już jakiś obraz…