Błotniak

Błotniak stawowy (Circus aeruginosus) #sieniawka#StawTrzcinowy#czerwiec2018#sieniawkaskraweknatury#ochronagatunkowaścisła/czynna Błotniak stawowy objęty jest ochronną ścisłą i  czynną, która „ma na celu utrzymanie środowiska takiego, jaki był w momencie obejmowania terenu ochroną albo uzyskanie określonego przez plan ochrony stanu przyrody […]. Na terenie poddanym ochronie czynnej nie należy wykonywać żadnych działań bez wyraźnej potrzeby…” ~ wikipedia.org         …

Błotniak stawowy, on

Błotniak stawowy (Circus aeruginosus), samiec – „gatunek objęty ochroną gatunkową ścisłą. Wymaga ochrony czynnej. Zagraża mu pozbawienie miejsc do gniazdowania i żerowania przez:

  • wykaszanie i wypalanie (likwidacja szuwarów) na stawach i innych zbiornikach wodnych,
  • osuszanie niewielkich mokradeł,
  • regulowanie małych cieków wodnych…” ~ wikipedia.org

Kiedy samica wysiaduje jaja, samiec poluje i dokarmia swoją panią. W zeszłym sezonie dochowali się trójki rozkrzyczanych „pisklaków”. Nauka latania nad stawem (sierpień) wyglądała imponująco. Gatunek jest wyjątkowy – przeważnie samiec u ptaków jest kolorowy, w tym przypadku Pani Błotniakowa jest brązowa z białą głową – a samiec chociaż większy, jest kolorowy z ciemnymi zakończeniami skrzydeł, myliłam go z samicą, ponieważ budował gniazdo. Jego rozmiary robią wrażenie, zwłaszcza gdy kołuje nad okolicą.

Wczoraj udało mi się złapać w obiektyw ciężko pracującą panią domu. Tak myślałam – po dokładniejszym sprawdzeniu okazało się, że to jednak Pan domu Budował lub poprawiał swoje gniazdo. Trochę to dziwne, że tak okazały ptak drapieżny z rodziny jastrzębiowatych buduje swoje gniazdo tak nisko „na wodzie” – w trzcinach. Miejsce jest podmokłe w niewielkiej odległości od piaszczystego brzegu gdzie spacerują, a w lecie plażują ludzie. Mam nadzieję, że nikt nie będzie jej przeszkadzał w gniazdowaniu i modlę się, żeby nie przyszło komuś do głowy wypalać trzcinę na końcu stawu, tak jak miało to miejsce niedawno w miejscach gdzie gniazdują perkozy, łezki, łyski, kurki wodne –  gdzie również poluje czapla siwa, żołna, zimorodek, wilga, pliszka, trzciniak oraz inne gatunki ptaków rzadkich, objętych ścisłą ochroną… Niszcząc jeden gatunek powodujemy efekt domina… ale ten z czarnym scenariuszem. Przed wjazdem nad Staw Trzcinowy już dawno powinien widnieć zakaz wjeżdżania nad wodę samochodami (w zeszłym tygodniu widziałam przejechaną wydrę), hałasowania, śmiecenia, palenia ognisk, wyprowadzania psów bez smyczy (zagryzają, płoszą ptaki wodne) itp. wszystkim uprzyjemniłoby to wypoczynek – tymczasem miejsce traktowane jest po barbarzyńsku…  Wypalanie traw i trzcin grozi karą grzywny – jak widać tutaj nikomu to nie przeszkadza. Po weekendach zalew wygląda jak wysypisko śmieci. Planowane inwestycje nad stawem  brzmią jak koszmar z ubiegłej epoki. Czy naprawdę nikomu już nie zależy na ostatnich dzikich miejscach w tym kraju…

Zdjęcia z 15.04.2018

Film z 14.04.2018, Staw Trzcinowy