Prawie jak orzeł

„Prawie jak orzeł” ukazał się niespodziewanie w parku. Siedział sobie spokojnie na drzewie  Nie pasował do tego miejsca. Był za dziki. Za wielki. Trochę spanikowałam i nie złapałam światła w obiektyw. Powolutku zbliżałam się do jego granicy. I tak pozwolił na zbyt wiele… Nie zdążyłam kiedy rozłożył skrzydła… szkoda. Może innym razem. Ale chwila była magiczna… …